Teatr Rampa odsłania kolejne karty swojej najnowszej premiery. Spektakl balansujący na granicy jawy i snu, miłości i szaleństwa, rzeczywistości i teatralnej iluzji – zyskał wyjątkową obsadę.
Podczas świętowania jubileuszu Rampy – teatru położonego na obrzeżach kulturalnego centrum i kojarzonego z ekscentrycznymi, autorskimi spektaklami – przywołujemy postaci prawdziwych outsiderów: Tyrmanda i Witkacego. W ten sposób chcemy podkreślić wartość tego, co nieszablonowe, oryginalne i dzikie w coraz bardziej sformatowanym świecie. Do współpracy przy dwóch jubileuszowych premierach zaprosiliśmy twórców łączących warsztat i doświadczenie z odwagą do przekraczania granic gatunków i eksplorowania krain wyobraźni takich jak Witkacja – mówi Michał
Walczak, dyrektor Teatru Rampa na Targówku.
„Witkacja. Wodewil na krawędzi” opowiada o skandalizującym pisarzu i malarzu Stanisławie Ignacym Witkiewiczu, który próbuje uciec z ogarniętej wojenną gorączką stolicy. Ścigają go własne lęki i cienie kochanek, które uwodził i porzucał, ubóstwiał i odtrącał, malował i zdradzał. Irena, Jadwiga, Nina, Lilka, Czesia oraz Maria wracają, by jako świadome bohaterki zmysłowej opowieści po latach rozliczyć się z mitem genialnego artysty. Wciągają widza w świat pełen miłości, lęku, zdrady i sztuki. Najnowsza propozycja Teatru Rampa na Targówku to muzyczna wyprawa do fantazmatycznej krainy jednego z najbardziej intrygujących artystów XX wieku. To także hołd dla niezwykłych kobiet i epoki, która szukała w sztuce lekarstwa na lęki końca świata.
W roli Stanisława Ignacego Witkiewicza zobaczymy Ceziego Studniaka, Marcina Januszkiewicza oraz… Natalię Sikorę! A wielowymiarowy, pełen pasji i destrukcji świat kobiet ożywią na scenie Kamila Boruta-Marszałek, Agata Łabno, Dominika Łakomska, Alisa Makarenko, Irena Melcer, Anna Mierzwa, Masza Wągrocka oraz Helena Sujecka. To one – muzy, kochanki, powierniczki, a czasem ofiary jego geniuszu– staną w centrum opowieści, rozliczając się z mężczyzną, który potrafił uwodzić słowem i wizją, ale równie często ranił swoją obsesją sztuki i absolutu. Na scenie pojawi się także Robert Tondera w rolach przyjaciół, prześladowców i upiorów panoptikum Witkacego.
Bardzo szanuję, kiedy aktorki i aktorzy, z którymi pracuję, są artystami totalnymi. Kiedy, dzięki odpowiedniemu przygotowaniu oraz swej wyobraźni i wrażliwości, korzystają swobodnie z wszelkich gatunków teatru i sztuki w każdym pojęciu tego słowa. Uważam, że wszystkie zawodowe aktorki i wszyscy zawodowi aktorzy powinni posiadać świadomość ciała oraz słuch muzyczny. Umiejętne posługiwanie się muzyką daje zdecydowanie większe możliwości interpretacyjne i formalne, których możemy używać na scenie, nie tylko podczas śpiewania, ale również podczas mówienia i poruszania się. Muzyka uruchamia praktycznie każde medium naszej psychofizyki. Nie
oczekuję, aby wszyscy artyści sceny posiadali wybitne warunki głosowe oraz najwyższe umiejętności taneczne, ale na pewno szukam w nich wrażliwości na dźwięk i intonację oraz świadomego ruchu. W moim mniemaniu jest to niezbędne. Myślę, że obsada naszego spektaklu to artystki i artyści niezwykle elastyczni zarówno aktorsko, ruchowo, jak i wokalnie. Dźwięku używają bardzo świadomie. Są wśród nich uczestnicy i laureaci Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki odbywającego się podczas festiwalu PPA we Wrocławiu. Jest to dla mnie gwarantem jakości i umiejętności osób, z którymi właśnie wkraczam na nieokiełznaną ścieżkę psychodelicznej drogi prowadzącej do magicznej Witkacji. Niezwykle mnie raduje ta przygoda i spotkanie z tą wspaniałą obsadą– mówi Cezi Studniak, reżyser spektaklu „Witkacja. Wodewil na krawędzi” i odtwórca głównej
roli męskiej.
Po raz pierwszy na scenie Rampy wystąpią Irena Melcer, Natalia Sikora, Helena Sujecka oraz Cezi Studniak.
Doświadczenie i charyzma tak skompletowanego zespołu aktorskiego wniosą nową energię do najnowszej produkcji i stworzą intrygujące spotkanie stylów oraz aktorskiej ekspresji.


